Jacek Ptak: Ośrodek prowadzi zintegrowaną działalność rolniczą w zakresie produkcji roślinnej i zwierzęcej. Zarządzamy obszarem ponad 5 tys. hektarów gruntów ornych. Utrzymujemy stado liczące ponad 2 tys. sztuk bydła mlecznego rasy holsztyńsko-fryzyjskiej (HF), w tym 1100 krów dojnych o jednych z najwyższych wydajności mlecznych w kraju. Specjalizujemy się w produkcji mleka typu A2.
W naszej ofercie znajdują się również: żywiec wołowy, jałówki cielne, buhajki hodowlane oraz siara A2. Równolegle prowadzimy hodowlę koni rasy śląskiej, którą realizujemy w historycznym Stadzie Ogierów Książ. To jedna z wizytówek polskiej hodowli, rozpoznawalna na arenie międzynarodowej.
J.P.: Przede wszystkim dzięki pracy zespołowej, a kluczem jest konsekwencja – zarówno w żywieniu, jak i selekcji genetycznej. Nasze zwierzęta mają zapewniony dostęp do zbilansowanej dawki pokarmowej opartej na paszach najwyższej jakości, które w dużej mierze produkujemy sami. Nieodzownym elementem jest również całodobowa opieka weterynaryjna i skuteczna profilaktyka zdrowotna.
Stawiamy na postęp genetyczny – korzystamy z nasienia buhajów o najwyższych indeksach, plasujących się w ścisłej czołówce światowej. Efektem są unikalne linie hodowlane i sztuki o doskonałych parametrach mlecznych i zdrowotnych.
Warto dodać, że blisko 60% naszego stada mlecznego produkuje mleko typu A2. To produkt szczególnie ceniony w dietetyce klinicznej i dziecięcej, wykorzystywany m.in. w żywieniu niemowląt, seniorów oraz osób z nietolerancjami.
J.P.: Produkcja roślinna to precyzyjne rolnictwo, zapewniające również zaplecze paszowe. Uprawiamy przede wszystkim kukurydzę na ziarno, pszenicę, rzepak oraz jęczmień i owies. Nasze gleby – typowe dla Przedgórza Sudeckiego – to w dużej mierze mozaikowe stanowiska klasy IV, często zakamienione i narażone na susze czy przymrozki.
Dysponujemy nowoczesnym zapleczem sprzętowym – m.in. trzema kombajnami zbożowymi, dwiema sieczkarniami, flotą około 30 ciągników, w tym 22 wysokiej mocy, a także pełną linią maszyn towarzyszących. W razie potrzeby korzystamy także z usług rolniczych, nie mniej jednak znaczący nacisk kładziemy na rozwój technologii i zakup nowoczesnych maszyn rolniczych.
J.P.: Niestety, powódź dotknęła nas bezpośrednio – uszkodzonych zostało 300 hektarów upraw. Rzepak częściowo udało się uratować, z kukurydzą były większe problemy. Straty były jednak istotne, także w kontekście zapewnienia ciągłości paszowej dla naszych 2 tys. zwierząt.
Na szczęście nasze magazyny paszowe zlokalizowane są na wyżej położonym terenie – to zabezpiecza nas przed bezpośrednim zalaniem. Suszarnia z system Riela Polska składa się z 10 dużych zbiorników o łącznej pojemności 16 tys. ton, dwóch suszarni GTD oraz czyszczalni Prof-Seed 1008 o wydajności 80 t/h.
Przechowujemy wyłącznie własne zboża – głównie kukurydzę i pszenicę. W tym roku planujemy również sprzedaż kukurydzy mokrej ze względu na zwiększenie areału Spółki.
J.P.: To jedyny państwowy ośrodek prowadzący zachowawczą hodowlę koni rasy śląskiej – jednej z najstarszych i najbardziej charakterystycznych polskich ras. Konie te cechują się harmonijną budową, spokojnym temperamentem i dobrą współpracą z człowiekiem. Utrzymujemy ponad 100 koni.
Wyróżnia nas również sport – nasz zawodnik Hubert Kozłowski zdobył tytuł Mistrza Polski w Powożeniu 2024. Dążymy do tego, by w 2029 roku zorganizować Mistrzostwa Świata w powożeniu zaprzęgami parokonnymi właśnie w Książu. Będzie to ogromna szansa dla promocji Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz oczywiście miasta Wałbrzycha i całego regionu.
Stadnina to także miejsce edukacji, rekreacji i profesjonalnego treningu. Prowadzimy m. in. specjalistyczny zakład treningowy, w którym konie z całej Polski przechodzą intensywny, 60-dniowy cykl przygotowawczy.
J.P.: Każda z tych dziedzin stanowi nieodłączny element większej całości. Krowy nie istnieją bez pola, konie bez paszy, a gospodarstwo – bez ludzi i nowoczesnych technologii. Sam jestem związany z OHZ od lat – przez dekadę jako lekarz weterynarii opiekowałem się zdrowiem bydła. Ten czas pozwolił mi na rozwój i zdobycie doświadczenia.
Dziś, jako prezes, muszę patrzeć szerzej – zarządzamy kompleksem produkcji rolnej, który funkcjonuje jak dobrze naoliwiona maszyna.
Hodowla, uprawa, pasze, magazyny, sprzedaż, sport, turystyka, edukacja – wszystko jest ze sobą powiązane. A ostatnio do tego łańcucha dodaliśmy jeszcze odnawialne źródła energii.
Ukraina przez wojnę skazana na eksport surowców rolnych o niskiej wartości dodanej
J.P.: Od trzech lat z powodzeniem eksploatujemy mikrobiogazownię o rocznej produkcji ok. 300 MWh. Zasilana jest gnojowicą, co wymagało przebudowy systemu odbioru odchodów zwierzęcych. Ciepło odpadowe pozwala ogrzać 500 m2 budynków.
Dlatego planujemy budowę nowoczesnej, zeroemisyjnej obory dla 600 krów, której integralną częścią będzie większa biogazownia o mocy ok. 0,5 MW.
W ramach kogeneracji uzyskamy nie tylko energię elektryczną, ale także znaczną ilość ciepła, które planujemy wykorzystać lokalnie – zarówno na potrzeby gospodarstwa, jak i potencjalnie w ramach współpracy z gminą czy okolicznymi instytucjami. Już dziś jesteśmy w dialogu z partnerami samorządowymi w sprawie odbioru ciepła systemowego.
Równolegle prowadzimy prace koncepcyjne nad budową biometanowni, dzięki której będziemy w stanie pozyskiwać biometan, ciepło, energię i wysokiej klasy naturalny nawóz, jakim jest poferment. Poferment to znakomity nawóz organiczny, bogaty nie tylko w makro- i mikroelementy, ale przede wszystkim w aktywne życie biologiczne. To swoisty „balsam dla gleby”, który pozwala odbudować strukturę i poprawić retencję wodną.
Zamykamy w ten sposób obieg materii – w zgodzie z ideą rolnictwa zrównoważonego. Wszystkie te działania mają na celu uczynienie działalności Spółek KOWR bardziej ekologiczną.
Rozmawiał dr Piotr Łuczak, red. Agrokonsument.pl
Kalkulacja opłacalności 2025: rzepak i pszenica opłacalne tylko w profesjonalnej uprawie
Gospodarstwo rolne w Luszkowie: Riela Polska stara, ale jara, Pomorskie
Specjalistyczne Gospodarstwo Rolne „Wąsikowski”: reprodukcja drobiu tylko na dobrej paszy, Pomorskie
Ferma Drobiu Jasiulek: zboże w silosach, Opolskie
Gospodarstwo Węglewskich: nowoczesność w przechowywaniu zbóż, Łodzkie
Nowoczesne magazynowanie i najwyższe standardy: De Heus, Łódzkie
W Szczebrzeszynie: szeroki tor LHS i silosy Riela Polska, Lubelskie
Stanisław Koziorzemski – pasja do pracy daje wieczną młodość – PHZ Perkoz, Brodnica, Kujawsko-Pomorskie
Jarosław Studziński – postawiłem na najgrubszy ocynk na rynku – Wilczopole Kolonia, Lubelskie
Jan Mac – własna biogazownia, własne ciepło do suszenia zbóż – Resko, Zachodniopomorskie
Zaprol Retkowo – skup zbóż w płatkach róż – Retkowo, Dolnośląskie
P.W. Magnum w Żninie – Żnin, Kujawsko-Pomorskie
Ampol-Merol – każdego dnia lepsi, także w skupie zbóż – Białogard, Zachodniopomorskie
PRS Rutkowski – już 20 lat na zbożowych silosach Riela Polska – Kałdus, Kujawsko-Pomorskie
Polhoz sp. z o.o. – Szymankowo k. Malborka, Pomorskie
Eugeniusz Taraska, P.W. Lechpol – Szubin, Kujawsko-Pomorskie
Zdrowy Kurczak z Suchowoli – Kizielewszczyzna, Podlaskie
Marian Olejnik, Agropol – Łosiów, Opolskie
Janusz Kasprzak, Rolpol – Uścikowo, Wielkopolskie
Bernard Ginter – Wyczechy, Pomorskie
Sebastian Luber – Wybranowo, Kujawsko-Pomorskie
Kamil Bojakowski – Jelcz Laskowice, Dolnośląskie
dr Józef Śliwa – Żórawina, Dolnośląskie
Przemysław Piasta – Rychnowo, Kujawsko-Pomorskie
DN Green – Dębionek, Kujawsko-Pomorskie
Classic Grain – Janikowo, Kujawsko-Pomorskie
Rajmund Gąsiorek – Radomice, Wielkopolska
Ginter, wialnia bębnowa – Wyczechy, Pomorskie
Jan Domaros – Malinowo, Pomorskie
Adam Lipiński – Domisław, Pomorskie
Grupa producencka GASK – Pyrzyce, Zachodniopomorskie
Firma „Kłos” – Opole, Opolskie