28 - 11 - 2023
Fot. Pixabay

Raport NIK o ukraińskim zbożu: pełnomocnik-widmo Kowalczyka i konwoje KAS pod publiczkę

Raport NIK o ukraińskim zbożu: pełnomocnik Kowalczyka i konwoje KAS pod publiczkę Głośny raport NIK, który przyjrzał się zadziwiającej sytuacji w imporcie zbóż z Ukrainy do Polski, dotyka tematu pełnomocnika ministra Kowalczyka. A także konwojów celno-skarbowych… dla hecy. Agrokonsument.pl

 

 

Pisaliśmy już wcześniej – kliknij – od lat nie ma w kraju sensownej polityki rolnej. A raport NIK tylko to potwierdza.

Kontynuujemy zatem temat najnowszego raportu NIK ws ziarna z Ukrainy.

Minister RiRW w czerwcu 2022 r. powołał Pełnomocnika do spraw rozwoju współpracy z Ukrainą. Powierzył mu zadania m.in. w zakresie inicjowania, koordynowania i monitorowania działań na rzecz rozwoju współpracy z naszym wschodnim sąsiadem.

Jak twierdzi NIK, ocena działań pełnomocnika była jednak niemożliwa. Brakuje dokumentacji świadczącej o realizacji powierzonych zadań.

Kontrolerom NIK przedstawiono jedynie sprawozdanie pełnomocnika z prac za okres czerwiec-grudzień 2022 r., które zawierało katalog podjętych czynności, np. spotkań. Ponadto pełnomocnik nie przygotowywał żadnych pisemnych opinii i sprawozdań z realizacji zadań i efektów podjętych działań.

Ministerstwo nie przedłożyło innej dokumentacji potwierdzającej realizację działań Pełnomocnika na rzecz rozwoju współpracy z Ukrainą w zakresie określonym zarządzeniem Ministra RiRW.

 

Raport NIK o ukraińskim zbożu: wtopa rządu i niekomptetencje ex-ministra rolnictwa

 

Przestrzelone działania premiera

 

Również powołany przez premiera Zespół do spraw Transportu Produktów Rolnych i Spożywczych z Ukrainy nie zrealizował powierzonych zadań. Działania zespołu polegały głównie na wymianie informacji i wskazaniu kierunków możliwych rozwiązań, które należy podjąć w celu usprawnienia transportu towarów importowanych z Ukrainy.

Brakowało jednak efektów tych działań w zakresie przeciwdziałania zakłóceniom na krajowym rynku rolnym.

 

Konferencja Biopaliwa Transportowe: sektor biopaliwowy nabiera tempa od stycznia 2024

 

Kontrole zboża i rzepaku

 

Importowane zboże i rzepak z Ukrainy przeznaczone na cele spożywcze, paszowe i siewne kontrolowane były przez podległe Ministrowi RiRW inspekcje. To:

  • Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa,
  • Inspekcja Weterynaryjna,
  • Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz
  • Państwowa Inspekcja Sanitarna – podległa Ministrowi Zdrowia.

 

W wyniku badań przeprowadzonych przez Inspekcję Weterynaryjną stwierdzono pojedyncze przypadki zanieczyszczenia zboża salmonellą (trzy przypadki), pestycydami i GMO (po jednym przypadku).

W latach 2022-2023 organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej przeprowadziły 11,6 tys. kontroli, w wyniku których stwierdzono obecność szkodników w 210 próbkach, obecność środka użytego do przeprowadzenia fumigacji w 37 próbkach i przekroczenie dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów w 7 próbkach.

W wyniku 20 kontroli stwierdzono niezadowalające warunki transportu oraz niewłaściwą jakość dokumentacji.

 

Zdaniem NIK zredukowanie w 2022 r. przez Inspekcję Weterynaryjną, na polecenie Ministra RiRW, liczby bezpośrednich kontroli fizycznych zbóż importowanych z Ukrainy mogło przyczynić się do dopuszczenia do obrotu złej jakości zboża na pasze dla zwierząt.

 

Według danych Ministerstwa Finansów, od 1 stycznia 2022 r. do 30 kwietnia 2023 r. import zbóż o przeznaczeniu technicznym do Polski wyniósł 103 tys. ton, co stanowiło niewiele ponad 3% importu zbóż z rynku ukraińskiego w tym okresie.

W tym samym okresie z Ukrainy sprowadzono na rynek polski 126,1 tys. ton nasion rzepaku i rzepiku o przeznaczeniu technicznym, co stanowiło 17,2% importu.

 

Według szacunków Ministerstwa Finansów, średnia cena pszenicy o przeznaczeniu technicznym nie odbiegała od średniej ceny importowanej z Ukrainy pszenicy z przeznaczeniem na cele paszowe oraz spożywcze.

Zadeklarowanie zboża o przeznaczeniu technicznym spowodowało odstąpienie granicznej kontroli zboża technicznego.

 

Adam Lipiński: urządzenia Riela Polska solidnie wykonane

 

Kontrole i konwoje KAS

 

Minister Finansów i Szef Krajowej Administracji Skarbowej realizowali zadania związane z importem zboża i rzepaku z Ukrainy głównie przez podległe urzędy celno-skarbowe.

Działania Ministra Finansów i KAS nie zapobiegły przypadkom dopuszczenia do obrotu i wykorzystania importowanego zboża i rzepaku na inne cele niż określone w zgłoszeniu celnym.

Kontrolowane przez NIK urzędy celno-skarbowe, mimo że posiadały własne analizy oraz zewnętrzne informacje o istniejącym ryzyku zmiany przeznaczenia towaru w stosunku do zadeklarowanego w zgłoszeniu celnym, nie podejmowały kontroli celno-skarbowych w stosunku do podmiotów importujących zboża i rzepak na cele techniczne.

W 2023 r. organy Krajowej Administracji Skarbowej prowadziły 11 kontroli celno-skarbowych w zakresie wykorzystania zboża technicznego, importowanego z Ukrainy w latach 2022-2023, do celów innych niż zadeklarowane.

Wszczęły także 88 postępowań przygotowawczych. Ponadto inspekcje kontroli żywności skierowały 16 zawiadomień do organów ścigania w tym samym zakresie.

Jak podaje NIK, Lubelski Urząd Celno-Skarbowy i Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy nie zawsze rzetelnie i skutecznie realizowały działania w zakresie importu zboża i rzepaku z Ukrainy. Urzędy nie zapobiegły przypadkom dopuszczenia do obrotu i wykorzystania importowanego zboża i rzepaku na inne cele niż określone w zgłoszeniu celnym.

Przykładowo Delegatura NIK w Rzeszowie stwierdziła w Podkarpackim Urzędzie Celno-Skarbowym dopuszczenie do obrotu 22 ton kukurydzy z Ukrainy bez kontroli urzędowej granicznego lekarza weterynarii.

Ukraińskie zboże zostaje w Polsce Problemem dla krajowego rynku rolnego było zboże i rzepak z Ukrainy, które zostawało na terenie Polski, a nie tranzyt tych towarów do innych państw. NIK zwraca jednak uwagę, że w kwietniu 2023 r. KAS wprowadziła dodatkowy rodzaj zabezpieczeń pojazdów transportujących przez terytorium Polski ukraińskie zboże i inne produkty rolne.

Obok wykorzystywanych już elektronicznych plomb z modułem GPS, transporty były konwojowane przez funkcjonariuszy służby celno-skarbowej.

Zdaniem NIK było to działanie nadmierne, generujące koszty, w dodatku nie wynikało z analizy ryzyka, a zostało podjęte jedynie w celu uzyskania efektu medialnego. Ryzyko naruszenia przepisów dotyczących procedury tranzytu było bowiem nieznaczne i wyniosło 0,1%. Tak ocenia NIK.

 

Konwoje zboża spowodowały również znaczne zaangażowanie funkcjonariuszy administracji celno-skarbowej, stwarzając przy tym ryzyko nienależytego wykonywania innych zadań. Koszty konwojowania transportów zbóż i rzepaku z Ukrainy przez funkcjonariuszy KAS zostały poniesione przez Skarb Państwa.

Ministerstwo Finansów oraz organy KAS nie mogły oszacować jednak wysokości tych kosztów, wobec nieokreślenia zasad ich obliczania w przepisach prawa.

 

Polskie prawo nawozowe w pigułce: dwa najważniejsze rozporządzenia

 

Trzeba wyciągnąć wnioski

 

NIK wskazuje, że obowiązujący od ponad sześciu lat w ustawie o KAS stan prawny w tym zakresie nie uległ zmianie. Konieczna zatem jest zmiana przepisów prawa dotycząca określenia zasad i wysokości kosztów zarządzanych konwojów.

Zdaniem NIK priorytetem dla rządu powinno być opracowanie systemowych rozwiązań zapewniających stabilność rynku rolnego, w tym funkcjonowania polskich producentów rolnych, co sprzyjać będzie bezpieczeństwu żywnościowemu kraju.

Należy również podjąć działania oparte na merytorycznej analizie, polegające na wypracowaniu porozumienia, aby w przyszłości uniknąć kolejnych zakłóceń spowodowanych importem towarów rolno-spożywczych z Ukrainy.

Z kolei realizacja wniosków pokontrolnych powinna przyczynić się do rozwoju krajowego sektora rolno-spożywczego, a także wzmocnić pozycję Polski na światowym rynku tych produktów.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi powinien opracować systemowe rozwiązania eliminujące zagrożenia dla rynku produktów rolnych w dłuższej perspektywie, w celu zapewnienia stabilności jego funkcjonowania i zagwarantowania bezpieczeństwa żywnościowego kraju.

 

 

Raport NIK o ukraińskim ziarnie:

Niekompetencja ministra Kowalczyka i wtopa rządu

Kto importował zboże techniczne?

 

Wykorzystano materiały NIK

 

Karmić glebę, by ona nakarmiła roślinę: platforma SatAgro w akcji

dr Piotr Łuczak – Agrokonsument.pl
Dziennikarz, redaktor i ekonomista.   Specjalizuje się w polityce i ekonomice rolnej.   Założyciel i redaktor naczelny serwisu Agrokonsument.pl należącego do Agro Creative Agency & Media. Szef redakcji Lidera Biznesu – Ogrodniczy Magazyn Branżowy, Grupa MTP.   Pełnił funkcje redaktora naczelnego tytułów: Tygodnik Rolniczy, Profi– profesjonalna technika rolnicza i Agrarlexprawo dla rolnika. Najdłużej pracował w top agrar Polska, w tym także na stanowisku z-cy redaktora naczelnego.  
przeczytaj inne artykuły tego autora
Wydrukuj
PILNE !
Zobacz podobne:

Inni przeczytali również: