26 - 01 - 2026
Fot. P. Łuczak, Agrokonsument.pl

Pod swoim skrawkiem nieba: Mieczysław Bagiński, Bieliny

Warmia to kraina o bogatej i często burzliwej historii. Rozmawiamy z Mieczysławem Bagińskim, który wraz z synem Patrykiem prowadzi 350-ha gospodarstwo w Bielinach k. Bartoszyc. Zboża przechowują w silosach stalowych m.in. Riela Polska.

 

 

 

Warmia, rolniczy region położony w województwie warmińsko-mazurskim, to obszar przesycony historią.

Czy wiesz, że w latach 1243-1772 Warmia była niezależnym państwem kościelnym, ze stolicą diecezji wpierw w Braniewie, a później we Fromborku? Tak, tym samym, które związane jest z naszym astronomem, Mikołajem Kopernikiem.

Od 1466 roku Warmia stała się księstwem należącym do Królestwa Polskiego. Wbrew więc powszechnym opiniom, nie były to ziemie zajęte onegdaj przez Zakon Krzyżacki.

Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku, Warmię zajęły Prusy. Majątki pruskiej magnaterii po II wojnie światowej trafiły do Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Na ich bazie powstawały Państwowe Gospodarstwa Rolne.

Po wojnie skrzętnie iszczono ślady niemieckiego okupanta; cięgi brały za to junkierskie cmentarze, budynki i pałace.

Dodajmy, że podobny los spotkał majątki polskich rodzin szlacheckich na terenie Rzeczypospolitej. Był to efekt tzw. Reformy Rolnej z 1944 roku. Dla komunistów nie liczyło się, że wiele z polskich rodów przelewała krew za ojczyznę: po II wojnie światowej każdy szlachcic czy większy gospodarz był kułakiem, zasługującym tylko na kulę w łeb.

 

W Pszennie – Riela Polska, tuż obok słynna Krzyżowa: symbol pojednania Polsko-Niemieckiego

 

Od PGR-u do własnych hektarów

 

Dziś, gdy podróżuje się po malowniczym, morenowym terenie Warmii, na każdym kroku widać ślady najnowszej i dawnej historii.

Tak jak w Bielinach k. Bartoszyc, w gospodarstwie państwa Bagińskich.

 

Panie Mieczysławie, jak wyglądały początki Pana gospodarzenia na roli w Bielinach?

 

Mieczysław Bagiński: Gdy po 1989 roku likwidowano państwowe gospodarstwa rolne, Skarb Państwa dosłownie prosił, aby brać ziemię w dzierżawę. Ja pracowałem w pobliskim PGR i traciłem wtedy miejsce pracy. Postanowiłem działać.

Założyłem spółkę z kolegami i wydzierżawiliśmy pierwsze hektary. Znałem te tereny i postawiłem na Bieliny. Zastałem tu kilka poniemieckich zabudowań gospodarczych i pałac w ruinie.

Początki były trudne – brak dużych maszyn, psujący się sprzęt, do tego niestabilność zbytu. Z czasem wspólnicy zrezygnowali, a ja wykupiłem areał od Agencji Nieruchomości Rolnych. Dziś, z moim synem, prowadzimy gospodarstwo o powierzchni 350 hektarów.

 

 

To niezwykłe, że macie Państwo kontakt z dawnymi właścicielami tych ziem. Jak to wygląda?

 

M.B.: Tak, funkcjonujemy na terenach, gdzie do 1945 roku gospodarzyli Niemcy. Choć po ich pałacyku nie ma już śladu, to pozostał park i niektóre budynki gospodarcze.

Co ciekawe, do dziś mamy kontakt z potomkami dawnych właścicieli. Odwiedzamy się, oni przyjeżdżają do nas – bez żadnej złości czy zawiści. Podarowali mi cały stos przedwojennych fotografii majątku i ich rodziny. Potomkowie byłych właścicieli są rozproszeni po całym świecie.

Co do zachowanych budynków, jeden z nich był magazynem zbożowym, może nawet młynem, na co wskazuje jego konstrukcja. Niższa część budynku była użytkowana jako stajnia i wozownia.

 

Zaproszenie na Warsztaty Produktowe: 4 lutego 2026, Wieczfnia k. Mławy

 

Jak obecnie wygląda struktura Państwa gospodarstwa i czym się zajmujecie?

 

M.B.: Zaczynaliśmy od 260 hektarów, a teraz z synem mamy 350 ha. Część jest jeszcze w dzierżawie z KOWR – to dzierżawa bardzo droga. W strukturze upraw 60% stanowi pszenica, 20% rzepak i 20% po połowie bobik i buraki cukrowe. Średnie plony pszenicy to 9 ton z hektara, a rzepaku nawet 5 ton.

Praca na roli bardzo się zmieniła przez te 30 lat. Sprzęt jest wydajny, ma duże szerokości robocze, stosujemy agregatowanie, rolnictwo precyzyjne, nowe odmiany roślin. Funkcjonowanie w ramach UE ucywilizowało rynek, choć niestety ostatnie lata wojny na Ukrainie znów wprowadziły zamęt w biznesie rolnym.

 

 

Ceny zbóż są niestabilne. Przechowujecie Państwo plony, czy sprzedajecie od razu po żniwach?

 

M.B.: Staramy się częściowo przechować nasze plony, czekając na lepszą koniunkturę. Mój syn rozwija handel zbożem, więc rozbudowaliśmy powierzchnię magazynową – o kolejny silos lejowy oraz magazyn płaski.

Jeśli chodzi o silosy stalowe, bazujemy na Riela Polska. Pod względem technicznym ich rozwiązania są jedne z najlepszych na rynku. Rozważałem budowę silosów innej marki, ale po analizie planów budowlanych stwierdziłem, że Riela ma prostsze fundamenty. Cenię prostotę, zwłaszcza że tego rodzaju prace często wykonujemy systemem gospodarczym.

Na kompleks wybudowany w 2013 roku składają się:

  • dwa duże silosy stalowe po 800 ton,
  • bufor lejowy 110 ton.

W 2015 roku dobudowaliśmy nowy bufor.

Przenośniki, redlery, pancerze silosów – wszystko działa od lat bez zarzutu i nie ma śladów korozji. Ich jakość jest bezsprzeczna i to jest dla nas priorytet.

 

 

Wspomniał Pan o serwisie Riela Polska. Czy są jakieś uwagi co do niego?

 

M.B.: Niestety, wygląda na to, że są zawaleni robotą i w nagłej potrzebie trzeba niestety trochę na nich poczekać. Chodziło o system pomiaru temperatury wewnątrz silosów. Poza tym, w 2015 roku modernizowaliśmy wnętrze silosów i chodziło nam o zainstalowanie jednolitego systemu pomiaru temperatury w starych silosach innego producenta i tych od Riela. Zbyt długo czekaliśmy na wizytę serwisu.

Rozumiem, że mają dużo pracy, ale w rolnictwie czas to pieniądz. Jakość urządzeń jest jednak na tyle wysoka, że warto czekać, choć optymalizacja czasu reakcji serwisu byłaby bardzo mile widziana.

 

KSeF dla rolników cz. 1 – czym jest? Zasady.

 

 

Z jakimi jeszcze wyzwaniami mierzy się rolnik na Warmii?

 

M.B.: Gospodarzymy na terenie bardzo bogatym w zwierzynę łowną. Niestety, wyrządza ona prawdziwe spustoszenie w uprawach. Swojego czasu bardzo mocno dawały nam popalić daniele, których stado liczyło około 200 sztuk i tratowało oraz wyjadało nasze oziminy i buraki. Sprawa często stawała na przysłowiowym ostrzu noża, często spotykaliśmy się z kołem łowieckim w sądzie.

To walka z naturą i przepisami, która pochłania dużo energii. Mimo wszystko, prowadzenie swojego gospodarstwa to duża frajda. Cieszę się, że nie uległem namowom sprzed lat, by z tego zrezygnować.

Jestem u siebie, pod swoim skrawkiem nieba. O to warto zabiegać. I dumny jestem z syna, że podziela moje zdanie.

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał dr Piotr Łuczak, Agrokonsument.pl

 

 

 

Reportaże o innych produktach Riela Polska:

 

W Pszennie Riela Polska, tuż obok słynna Krzyżowa, Dolnośląskie

Gospodarstwo rolne w Luszkowie: Riela Polska stara, ale jara, Pomorskie

Atrakcje turystyczne Dolnego Śląska, Silesian Farms i Riela Polska, Dolnośląskie

OHZ Kamieniec Ząbkowicki, czyli perła w koronie KOWR. Wywiad z dyrektorem Jackiem Ptakiem, Dolnośląskie

Specjalistyczne Gospodarstwo Rolne „Wąsikowski”: reprodukcja drobiu tylko na dobrej paszy, Pomorskie

Ferma Drobiu Jasiulek: zboże w silosach, Opolskie

Gospodarstwo Węglewskich: nowoczesność w przechowywaniu zbóż, Łódzkie

Nowoczesne magazynowanie i najwyższe standardy: De Heus, Łódzkie

W Szczebrzeszynie: szeroki tor LHS i silosy Riela Polska, Lubelskie

Stanisław Koziorzemski – pasja do pracy daje wieczną młodość – PHZ Perkoz, Brodnica, Kujawsko-Pomorskie

Jarosław Studziński – postawiłem na najgrubszy ocynk na rynki – Wilczopole Kolonia, Lubelskie

Jan Mac – własna biogazownia, własne ciepło do suszenia zbóż – Resko, Zachodniopomorskie

Zaprol Retkowo –  skup zbóż w płatkach róż – Retkowo, Dolnośląskie

P.W. Magnum w Żninie – Żnin, Kujawsko-Pomorskie

Ampol-Merol – każdego dnia lepsi, także w skupie zbóż – Białogard, Zachodniopomorskie

PRS Rutkowski – już 20 lat na zbożowych silosach Riela Polska – Kałdus, Kujawsko-Pomorskie

Polhoz sp. z o.o. – Szymankowo k. Malborka, Pomorskie

Eugeniusz Taraska, P.W. Lechpol – Szubin, Kujawsko-Pomorskie

Zdrowy Kurczak z Suchowoli – Kizielewszczyzna, Podlaskie

Marian Olejnik, Agropol – Łosiów, Opolskie

Janusz Kasprzak, Rolpol – Uścikowo, Wielkopolskie

Bernard Ginter – Wyczechy, Pomorskie

Sebastian Luber – Wybranowo, Kujawsko-Pomorskie

Kamil Bojakowski – Jelcz Laskowice, Dolnośląskie

dr Józef Śliwa – Żórawina, Dolnośląskie

Przemysław Piasta – Rychnowo, Kujawsko-Pomorskie

DN Green – Dębionek, Kujawsko-Pomorskie

Classic Grain – Janikowo, Kujawsko-Pomorskie

Rajmund Gąsiorek – Radomice, Wielkopolska

Ginter, wialnia bębnowa – Wyczechy, Pomorskie

Jan Domaros – Malinowo, Pomorskie

Adam Lipiński – Domisław, Pomorskie

Grupa producencka GASK – Pyrzyce, Zachodniopomorskie

Firma „Kłos” – Opole, Opolskie

dr Piotr Łuczak – Agrokonsument.pl
Dziennikarz i ekonomista, specjalizuje się w polityce i ekonomice rolnej.   Redaktor naczelny serwisu Agrokonsument.pl, należącego do Agro Creative Agency & Media – agencji PR dedykowanej do obsługi rynku rolniczego, ogrodniczego i żywnościowego.   Pełnił funkcje redaktora naczelnego tytułów: Tygodnik Rolniczy, Profi i Agrarlex. Najdłużej pracował w top agrar Polska, w tym także na stanowisku z-cy redaktora naczelnego.  
przeczytaj inne artykuły tego autora
Wydrukuj
PILNE !
Zobacz podobne:

Inni przeczytali również: