24 - 10 - 2025
Fot. Pixabay

Raport o ASF w Polsce: długa walka o zdrowie świń cz. 1

Przedstawiamy najnowszy raport o ASF – afrykańskim pomorze świń, opracowanym dzięki Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej. ASF od ponad dekady pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla polskiej produkcji trzody chlewnej.

 

 

Eksperci Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej przeanalizowali ponad dziesięcioletnią obecność wirusa w Polsce na podstawie danych Głównego Inspektoratu Weterynarii.

ASF po raz pierwszy pojawił się na terytorium Polski w lutym 2014 roku, kilka miesięcy po tym, jak choroba została odnotowana na Litwie. Pierwszy przypadek choroby wykryto w naszym kraju 17 lutego 2014 roku u padłego dzika znalezionego w okolicach wsi Grzybowszczyzna, w gminie Szudziałowo, w odległości około 900 m od granicy z Białorusią.

Tego samego dnia ukazał się Komunikat Głównego Lekarza Weterynarii, w którym podano, że w ramach programu monitorowania afrykańskiego pomoru świń prowadzonego od 2013 r. „zidentyfikowano martwego dzika z materiałem genetycznym ASF”.

Od redakcji Agrokonsument: w owym czasie w środowisku rolnym zawrzało. Pojawiły się podejrzenia o podrzucenie martwego dzika z ASF do Polski przez „życzliwe” nam służby białoruskie i rosyjskie. Krytykowano też nasze instytucje państwowe za nadgorliwość w wykrywaniu ASF.

Przy późniejszej likwidacji stad trzody w Polsce okazało się, że nie jesteśmy przygotowani do utylizacji uśpionych zwierząt. 

 

Czy rolnik ryczałtowy płaci podatek PCC przy zakupie używanego ciągnika rolniczego

 

Bruksela już się spieszy

 

Pierwszy dokument Komisji Europejskiej w sprawie ASF w Polsce został wydany już trzy dni po wykryciu pierwszego przypadku choroby. Decyzja Wykonawcza Komisji z dnia 20 lutego 2014 r. dotyczyła wprowadzenia tymczasowych środków ochronnych w odniesieniu do afrykańskiego pomoru świń na terytorium Polski.

Decyzja stała się też punktem wyjścia do długofalowej polityki strefowania obszarów zagrożonych ASF w Polsce i w całej Unii. Wzbudziła równocześnie wiele kontrowersji.

Pojawiły się ograniczenia w przemieszczaniu świń i nierówne obciążenia ekonomiczne.

Dopiero w lipcu 2014 r., kilka miesięcy po wykryciu pierwszych przypadków u dzików, odnotowano w Polsce pierwsze ognisko ASF u świń w gospodarstwie rolnym. Miało to miejsce 22 lipca 2014 r. w niewielkiej miejscowości Zielona, w powiecie białostockim (woj. podlaskie).

Było to gospodarstwo o charakterze przydomowym, w którym utrzymywano zaledwie 8 świń.

 

– Wykrycie choroby u zwierząt gospodarskich miało olbrzymie znaczenie symboliczne i praktyczne. Po raz pierwszy w Polsce ASF przestał być problemem ograniczonym do populacji dzików i przeniknął do sektora produkcji trzody chlewnej. Oznaczało to, że wirus może w każdej chwili zagrozić również większym, towarowym fermom, a tym samym całej branży wieprzowej w Polsce – mówi Grzegorz Brodziak, Prezes Zarządu Goodvalley Agro S.A. oraz Polskiej Federacji Rolnej.

 

 

Ryzyko dla hodowli

 

Polska, jako jeden z największych producentów wieprzowiny w Europie i ważny eksporter mięsa na rynki unijne i pozaunijne, stanęła w obliczu poważnego zagrożenia dla stabilności rynku i bezpieczeństwa żywnościowego.

Hodowcy dostrzegali przede wszystkim ryzyko likwidacji stad i strat finansowych, a także konieczność poniesienia dużych kosztów związanych z wdrażaniem zasad bioasekuracji.

W przypadku pojawienia się ASF (który jest chorobą zwalczaną z urzędu) w gospodarstwie musiano liczyć się z restrykcjami administracyjnymi w postaci przymusowego uboju zwierząt oraz utratą źródła dochodu.

Administracja państwowa stanęła natomiast przed wyzwaniem zabezpieczenia całego łańcucha produkcji.

ASF został potraktowany jako zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego całej Unii Europejskiej, co przełożyło się na szybkie decyzje dotyczące stref ochronnych i handlu wewnątrzwspólnotowego.

Już na tym etapie stało się jasne, że walka z ASF nie będzie krótkotrwałym incydentem, lecz procesem wymagającym wieloletniej strategii obejmującej współpracę międzynarodową, system odszkodowań, zmiany w handlu i logistyce, a także inwestycje w świadomość i edukację rolników.

Niestety, przedsięwzięte środki do dziś nie przyniosły rezultatu w postaci pozbycia się wirusa z terenu Polski.

 

Nowoczesne magazynowanie i najwyższe standardy w przetwórstwie zbóż paszowych: De Heus i Riela Polska

 

Historia „przemarszu” ASF po Polsce

 

Lata 2014-2016 można określić mianem pierwszego etapu epidemii. Choroba koncentrowała się w Podlaskiem, a dotknięte nią były przede wszystkim niewielkie stada.

Średnia wielkość zaatakowanego przez ASF stada wynosiła w tamtych latach około 60 świń.

Skala strat nie była jeszcze znacząca w wymiarze krajowym. Mimo to znaczenie tych pierwszych ognisk było ogromne. Po raz pierwszy hodowcy zobaczyli, że ASF nie jest wyłącznie problemem przygranicznym czy „teoretycznym”, ale może wejść do gospodarstwa praktycznie każdego rolnika.

 

 Od 2017 roku epidemia wkroczyła w drugą fazę.

Wirus nie zatrzymał się na Podlasiu, lecz przesunął się na zachód, obejmując kolejne województwa – najpierw lubelskie, a następnie mazowieckie. To właśnie tam, w gospodarstwach liczących po kilkaset świń, zaczęły się pojawiać kolejne ogniska.

W województwie lubelskim zanotowano w 2018 roku przypadki, w których łącznie wybito ponad siedemnaście i pół tysiąca, a w województwie mazowieckim siedemset pięćdziesiąt świń. ASF stał się więc zjawiskiem chorobowym, które przynosiło coraz więcej strat. W tym okresie choroba zaczęła być postrzegana jako problem ogólnokrajowy, a nie wyłącznie regionalny.

Jej skutki gospodarcze były coraz bardziej widoczne:

  • ceny żywca w strefach ograniczeń spadały,
  • eksport wieprzowiny był blokowany na kolejnych rynkach,
  • koszty wdrażania zasad bioasekuracji rosły z miesiąca na miesiąc.

 

Kolejny, przełomowy etap rozpoczął się po roku 2020. To właśnie w roku 2020 w województwie lubuskim w miejscowości Niedoradz odnotowano rekordowe ognisko w stadzie świń. Znalazło się w nim prawie 27 tysięcy świń.

 

Podobny wstrząs przeżyła branża, gdy wirus wykryto w Wielkopolsce – sercu polskiej produkcji trzody chlewnej.

ASF uderzył bezpośrednio w duże, nowoczesne fermy towarowe, które do tej pory wydawały się lepiej chronione dzięki wysokiemu poziomowi bioasekuracji. To wydarzenie miało wymiar strategiczny: po raz pierwszy zagrożona została nie tylko stabilność lokalnych gospodarstw, ale całej branży, a wraz z nią pozycja Polski na rynkach eksportowych.

 

 

Co ma królowa Bona do targów Agrilevante w Bari?

 

Ryzyko dla gospodarki

 

ASF w zachodniej Polsce oznaczał realne ryzyko utraty kluczowych kontraktów handlowych i poważne problemy dla zakładów mięsnych, których działalność w dużej mierze opiera się na eksporcie.

Od 2022 roku choroba zaczęła przyjmować nowy charakter. Zamiast kilku spektakularnych ognisk w dużych fermach, coraz częściej notowano przypadki rozproszone, obejmujące różne regiony kraju.

Szczególnie dotknięte stało się województwo warmińsko-mazurskie, gdzie ASF przyjął charakter endemiczny. Wirus pojawił się także w regionach wcześniej wolnych od tej choroby.

W 2024 roku ASF po raz pierwszy zarejestrowano w województwie kujawsko-pomorskim i pomorskim. Tym samym potwierdziło się, że wirus nie tylko przesunął się z wschodu na zachód, ale także rozlał się po niemal całym kraju, stając się trwałym problemem systemowym.

 

Od wykrycia pierwszego przypadku ASF odnotowano go w czternastu z szesnastu województw, a łączna liczba wybitych świń liczona jest w setkach tysięcy.

Dane wskazują jednoznacznie, że poszczególne regiony ucierpiały w różnym stopniu – zarówno pod względem liczby wybitych zwierząt, jak i liczby ognisk choroby. W niektórych przypadkach straty wynikały z wielu mniejszych ognisk powtarzających się w czasie. W innych, jak np. w województwie zachodniopomorskim, zlikwidowano zaledwie jedno lub dwa ogniska liczące łącznie dziesiątki tysięcy świń w wielkich, profesjonalnych fermach.

 

Ciąg dalszy raportu – statystyka strat, kliknij tutaj.

 

Opr. na podstawie Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej

 

Väderstad wprowadza płynny nawóz do siewnika punktowego Tempo

Redakcja Agrokonsument.pl
Serwis Agrokonsument.pl specjalizuje się w treściach kierowanych dla konsumentów i branży agro. Polityka rolna, bezpieczeństwo żywności, ubezpieczenia, prawo.
przeczytaj inne artykuły tego autora
Wydrukuj
PILNE !
Zobacz podobne:

Inni przeczytali również: