Po niemal 25 latach, 6 grudnia 2024 roku zakończono negocjacje w sprawie umowy partnerskiej między UE a krajami Mercosur (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem).
Ratyfikacja umowy jest jednak jeszcze w toku.
Jeśli Komisja Europejska zdecyduje się na towarzyszącą przejściową umowę handlową, część handlowa wejdzie w życie po zatwierdzeniu przez Parlament Europejski i Radę UE.
Zaproszenie na Warsztaty Produktowe dla rolników: 8 stycznia 2026 w Człuchowie
Już w czerwcu 2019 roku osiągnięto pierwsze polityczne porozumienie w sprawie tekstu traktatu. Następnie prowadzone negocjacje miały na celu m.in. poprawę przepisów dotyczących rozdziału o zrównoważonym rozwoju (w tym ochronę klimatu i lasów).
W sektorze rolno-spożywczym umowa przewiduje stopniową redukcję lub zniesienie ceł.
Dla „wrażliwych” produktów, takich jak wołowina, wieprzowina, drób, etanol, miód czy cukier, obowiązują stałe kontyngenty taryfowe. Dzięki tym kontyngentom tylko ograniczona ilość może być importowana po niższej stawce celnej.
Dla ilości przekraczających uzgodnione kontyngenty nakładane jest wyższe cło.
Ponadto UE chroni około 350 oznaczeń geograficznych przed podrabianiem. W ramach umowy obniżane są również podatki eksportowe partnerów Mercosur. Dotyczy to na przykład soi z Argentyny, która po wejściu w życie umowy będzie objęta maksymalnie 14% podatkiem eksportowym.
Mechanizm ochronny, klauzula bezpieczeństwa (Safeguard Clause), może zostać zastosowany, jeśli import powoduje lub grozi spowodowaniem poważnych zakłóceń na rynkach kraju partnerskiego.
Uwzględniany jest również status zdrowotny zwierząt. Umowa mogłaby umożliwić eksport z regionów UE, których nie dotknęła choroba, pomimo jej występowania w innych regionach UE.
Umowa zawiera również rozdział dotyczący zrównoważonego rozwoju, który przewiduje m.in.:
Naukowcy z Instytutu założyli, że umowa z Mercosur zostanie w pełni wdrożona w 2034 roku, chociaż obejmuje ona grupy produktów, dla których uzgodniono okresy przejściowe do 15 lat.
Przyjęto też hipotezę, w której USA podnoszą cła na wszystkie produkty o 50%, a wszystkie inne kraje nakładają cła odwetowe na produkty amerykańskie o tej samej wysokości.
Jakie wyniki otrzymano? Oto:
Również obawy, że umowa zagrozi europejskim standardom żywności, można w dużej mierze rozwiać na podstawie różnych źródeł:
Obawy dotyczące wylesiania również należy oceniać w sposób zróżnicowany. Podczas gdy pod rządami prezydenta Brazylii Bolsonaro (2019-2022) odnotowano 70% wzrost wylesiania, pierwsze dane od początku prezydentury Luli da Silvy (od 2023) wskazują na wyraźne spowolnienie, zwłaszcza w przypadku nielegalnych wylesień.
Badania wskazują również, że zrównoważona intensyfikacja rolnictwa może złagodzić potencjalne negatywne skutki umowy. Brazylia może zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na etanol bez dalszego wylesiania. Wymaga to jednak zrównoważonych metod produkcji, w szczególności zrównoważonej intensyfikacji hodowli, aby uniknąć przenoszenia pastwisk na obszary leśne.
Zaproszenie na Warsztaty produktowe dla rolników: 28 stycznia w Koźminie Wlkp.
Wyniki analizy wykazują więc, że po obu stronach Atlantyku następuje wzrost gospodarczy. UE odnotowuje wzrost produkcji w sektorze przemysłowym, natomiast kraje Mercosur w sektorze rolno-spożywczym.
Chociaż zewnętrzna ochrona UE wobec krajów Mercosur maleje, nie ma wolnego handlu.
Zwłaszcza w sektorze rolno-spożywczym wiele grup produktów nadal cieszy się wysoką ochroną.
Produkcja w UE w żadnym sektorze nie spadnie o więcej niż 1,5%.
Największy wpływ umowy dotyczy grup produktów wołowiny i drobiu. W tym przypadku import z krajów Mercosur wzrośnie.
Rosnące zapotrzebowanie na drób w UE łagodzi presję na produkcję w tym sektorze.
Ponadto pojawiają się nowe możliwości eksportowe dla UE w zakresie produktów mlecznych, takich jak ser i mleko w proszku, czy przetworzonej żywności, np. czekolady.
Wrażliwe produkty rolne pozostają chronione. Obowiązują dla nich kontyngenty celne, w ramach których spodziewany jest dodatkowy import.
Po drugie, koszty administracyjne powodują, że kontyngenty często nie są w pełni wykorzystywane. Dodatkowe ilości, które trafiają na rynek UE, nie prowadzą do „zalania” unijnych rynków rolno-spożywczych.
Opr. na podstawie raportu Instytutu Thünena, Niemcy