Coraz węższe okna pogodowe podczas żniw wymagają zwiększonej gotowości kombajnów i ich niezawodności. A zmiany klimatyczne będą przybierać na sile!
Jak podał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, uśredniona suma opadów atmosferycznych w lipcu 2025 r. wyniosła w Polsce 114,8 mm i była o 27,1 mm wyższa od normy dla tego miesiąca, określonej na podstawie pomiarów w latach 1991-2020.
Miniony lipiec należy zaliczyć więc do miesięcy bardzo wilgotnych – opady stanowiły 130,9% normy dla tego miesiąca. Dodajmy, że IMiGW obserwuje w Polsce silny wzrost temperatury powietrza w lipcu rok do roku, który wynosi 0,32°C/10 lat, porównując odczyty za okres 1951-2025.
Ekstremalne warunki żniwne wymuszają więc presję na logistykę zbioru.
Każda godzina przestoju kombajnu w żniwa – to strata! Profesjonalista nie pozwoli sobie na postój wyniku wcześniejszego zaniedbania kontroli stanu maszyny. A do sprawdzenia w każdym kombajnie jest ok. 200 punktów.
Cztery nowe samojezdne sieczkarnie polowe Claas Jaguar z silnikami o mocy od 850 do 1110 KM
Prawidłowo przeprowadzona kontrola pożniwna powinna obejmować szczegółową inspekcję wszystkich kluczowych podzespołów. Do tego dochodzi diagnostyka komputerowa.
Warto podkreślić, że każdy użytkownik maszyny Claas ma możliwość zapoznania się z raportem Inspection Pilot z poziomu swojego dostępu do floty.
Z praktyki wiadomo, że użytkownicy kombajnów, którzy zlecają serwis hederu u dealera, w dłuższej perspektywie doceniają wysoką precyzję kontroli i weryfikacji zużytych części.
Generalnie w kontroli pożniwnej sprawdza się stan:
W gospodarstwie kombajn kończy jeden cykl produkcyjny i zaczyna kolejny. Np. zużyte noże szarpacza słomy mogą bardzo mocno wpłynąć na jakość pracy maszyn do uprawy bezorkowej.
Źle pocięta słoma będzie zapychać agregaty uprawowo-siewne, co wymagać będzie konieczności wykonania dodatkowych prac uprawowych. Takie zaniedbanie – będzie kosztować czas i pieniądze!
Kontrola zaczyna się od wzrokowych oględzin kół, stanu ogumienia, ciśnienia w oponach oraz ewentualnych uszkodzeń.
Kombajny pracujące na terenach podmokłych lub kamienistych, gdzie ryzyko uszkodzenia układu jezdnego jest znacznie większe – wymagają jeszcze więcej uwagi.
W przypadku maszyn wyposażonych w gąsienice warto przyjrzeć się napinaczom i kołom prowadzącym. Badanie zbieżności zapobiegnie niepotrzebnie przyśpieszonej wymianie gąsienicy.
Standardowo kontrola zaczyna się od sprawdzenia poziomu i jakości oleju silnikowego. Wraz jego wymianą czas i na zużyte filtry oleju i powietrza. Z praktyki wiadomo, że zwykle najbardziej zaniedbywana jest wymiana filtru paliwa.
Jak więc widać, prawdziwa kontrola pożniwna polega na systematycznym sprawdzeniu wielu punktów kombajnu. Serwis przeprowadza także wywiad z operatorem na temat pracy maszyny. Może zabrzmi to banalnie, ale to pozwala znaleźć i wyeliminować większość usterek, które mogłyby pojawić się podczas najbliższych żniw.
Zaznaczmy, że dealer wskazuje podzespoły do wymiany. Ale to właściciel kombajnu decyduje, które części wymienić.
Zapytaliśmy się kilku rolników właścicieli kombajnów oraz sieczkarni Claas, jakie korzyści szczególnie doceniają z kontroli pożniwnej.
Każdy podkreśla przede wszystkim gotowość maszyny do kolejnego sezonu.
– Korzyścią Kontroli Pożniwnej jest to, że dzięki niej maszyna nie ma przestojów w żniwa. Cały okres żniw przechodzi gładko – bez żadnych większych awarii czy problemów. Wszystko jest zawsze przygotowane jak powinno być – mówi Sławomir i Radosław z woj. wielkopolskiego.
– Prowadzę usługi rolnicze, dlatego niezawodność maszyn ma dla mnie kluczowe znaczenie. Kontrola pożniwna u autoryzowanego dealera daje mi przede wszystkim pewność i spokój, że moje kombajny są dokładnie sprawdzone i przygotowane do kolejnego sezonu. Serwis dokładnie diagnozuje wszelkie zużycia, wymienia niezbędne części i doradza, co warto zrobić zawczasu, by uniknąć przestojów w żniwa. Dzięki temu mam gwarancję, że sprzęt będzie w pełni gotowy do pracy, a ja mogę skupić się na swojej działalności bez obaw o niespodziewane awarie. To dla mnie realna oszczędność czasu i pieniędzy – przyznaje Adrian, woj. opolskie.
– Kontrola Pożniwna to dla mnie, w moim gospodarstwie, inwestycja na przyszły sezon. Umożliwia mi to wykonanie wymaganych napraw w okresie zimowym, a nie na ostatnią chwilę przed sezonem. Dodatkowym plusem w okresie zimowym jest promocja na części. Z kontroli pożniwnej korzystam już od 3 lat, a kolejną kontrolę mam zaplanowaną po zakończeniu koszenia kukurydzy – Rafał, województwo lubelskie.
Kombajn czy sieczkarnia CLAAS to inwestycja na wiele lat, dlatego systematyczna kontrola pożniwna utrzymuje bardzo dobry stan maszyny przez wiele lat i dzięki temu wysoką wartość na rynku wtórnym w momencie sprzedaży.
Opr. na podst. informacji prasowych Claas
Nie daj się strzyc fiskusowi jak owca, czyli wybór metody opodatkowania PIT