Praca na polu może w kilka minut zamienić się w dramat. Przekonał się o tym rolnik pracujący w rejonie Nieszczyc (woj. dolnośląskie), gdzie w lipcu br. podczas zwijania siana doszło do pożaru prasy rolniczej.
Na miejsce skierowano jednostki bojowe z dyspozycji Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Lubinie. Strażacy już podczas dojazdu widzieli silne zadymienie.
Po przybyciu potwierdzili najgorsze: prasa stała w ogniu! Nie było czasu do stracenia. Strażacy rozpoczęli gaszenie maszyny, a także terenu znajdującego się wokół niej. Ogień bardzo szybko przeniósł się na suche resztki roślinne i pożerał kolejne fragmenty pola oraz sprasowane baloty.
W akcji uczestniczyły:
– W przypadku pożaru maszyny rolniczej czas reakcji ma ogromne znaczenie. Ogień może bardzo szybko rozprzestrzenić się na kolejne elementy maszyny, a sucha biomasa zwiększa ryzyko dalszego rozwoju pożaru. Dlatego po zauważeniu dymu lub ognia trzeba natychmiast przerwać pracę i wezwać pomoc – apelują strażacy.
Pożar prasy w Nieszczycach powinien być dla rolników poważnym ostrzeżeniem. Zwłaszcza teraz, gdy rozpoczyna się najbardziej intensywny okres prac polowych. Dane Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej pokazują skalę zagrożenia.
W ciągu trzech kwartałów 2026 roku odnotowano ponad 17 tysięcy pożarów w rolnictwie.
A sezon żniwny dopiero się rozkręca!
W tym roku w 921 pożarach rżysk i łąk spłonęło już 547 ha. Ogień zniszczył także 208 maszyn rolniczych, prawie 1000 stogów i stert siana oraz 521 budynków inwentarskich. To nie jest statystyka, którą można zignorować.
– Pożary w maszynach rolniczych nie są niczym zaskakującym i zdarzają się dość często zwłaszcza o okresie nasilonych prac polowych, dlatego warto dbać o czyszczenie maszyn oraz wykonywanie w nich regularnych przeglądów. Pozwoli to zmniejszyć ryzyko uszkodzenia czy samozapłonu. Pamiętajmy również, że w przypadku maszyn ubezpieczonych brak przeglądów może być przyczyną odmowy wypłaty odszkodowania – mówi Krzysztof Stawiński, Menadżer ds. Likwidacji Szkód Komunikacyjnych, AGRO Ubezpieczenia.
Rok 2025 również przyniósł ogromne straty. Według danych KG PSP, tylko do września spłonęło ponad 6233 ha, w tym 1666 ha upraw rolnych i łąk. Żywioł zniszczył około 1500 budynków i zabudowań inwentarskich oraz 1387 stogów i stert.
Ogień strawił również 721 maszyn rolniczych. A przecież każda taka maszyna to nie tylko stal i elektronika. To często setki tysięcy złotych zainwestowane w gospodarstwo.
To sprzęt, który w środku sezonu jest potrzebny każdego dnia. Pożar może jednak przekreślić wszystko w ciągu kilku minut.
Statystyki pokazują, że największe zagrożenie pojawia się podczas intensywnych prac związanych ze zbiorami. W 2025 roku podczas zbiorów wybuchło ponad 3500 pożarów. W 2024 roku takich zdarzeń było 2681.
Jeszcze bardziej szokujące są dane z 2015 roku. Wtedy podczas zbiorów odnotowano aż 9391 pożarów.
Co ma największy wpływ na liczbę takich zdarzeń? Pogoda.
Upał i susza sprawiają, że pola stają się łatwopalne. Wysuszona roślinność, kurz i pył dostające się do wnętrza maszyny, resztki siana lub słomy oraz rozgrzane elementy mogą stworzyć mieszankę, która w najmniej oczekiwanym momencie doprowadzi do pożaru.
– Samozapłon maszyny może powstać nie tylko w maszynie starej i wyeksploatowanej, ale też w nowej. Poza regularnym serwisowaniem sprzętu na pewno opłaca się wykupić polisę, która zapewni zwrot kosztów naprawy. Jeżeli wariant umowy to przewiduje, możliwe jest też zorganizowanie maszyny zastępczej, która zabezpieczy ciągłość prac polowych – dodaje Krzysztof Stawiński, AGRO Ubezpieczenia.
Rolnicy często są przekonani, że nowoczesna maszyna jest bezpieczniejsza. Tymczasem statystyki nie pozostawiają złudzeń.
Palą się zarówno maszyny starsze, jak i nowe. Bez względu na producenta. Dlatego przed wyjazdem w pole lub podczas przerw w pracy warto poświęcić kilka minut na dokładne oczyszczenie maszyny.
Usunięcie nagromadzonego kurzu, siana i innych resztek roślinnych może mieć ogromne znaczenie. Trzeba także kontrolować stan instalacji elektrycznej, przewodów, łożysk i elementów, które podczas pracy mogą osiągać wysoką temperaturę.
I najważniejsze: przy żniwach nie żałować na gaśnice i zestaw ciągnika z talerzówką.
Pożar prasy w Nieszczycach to kolejny przykład tego, jak szybko zwykły dzień pracy może zamienić się w walkę z ogniem. Wystarczy chwila nieuwagi, awaria albo przegrzany element, aby maszyna stanęła w ogniu. A gdy ogień pojawi się na suchym polu, sytuacja może wymknąć się spod kontroli błyskawicznie, zwłaszcza przy wietrznej i suchej pogodzie.
Pożar w Nieszczycach został ugaszony dzięki szybkiej interwencji strażaków. Ale statystyki pokazują, że podobnych zdarzeń będzie więcej, jeśli rolnicy i operatorzy maszyn zlekceważą zagrożenie.
W tekście wykorzystano materiały OSP oraz dane KG Państwowej Straży Pożarnej
Pierwszy kombajn w Polsce wyposażony w system p.poż. FOGMAKER